w sumie to był bardzo spoko dzień. rano wiele wskazywało na to, że tak nie będzie: krótki, przerywany sen, wczoraj zbyt duża kolacja, wieczorem zero ruchu, dzisiaj rano bez ćwiczeń – no zapowiadało się słabo. a jednak to był całkiem dobry dzień, z zakupami, rozmowami z dzieciakami, body balancem na koniec dnia. właśnie sobie wracam z zajęć, co ciekawe, pojechałem autobusem, więc mogę uwolnić sobie głowę, słuchać muzyki i pisać. dlaczego tak rzadko wybieram autobus?


Odkryj więcej z tomorrow was fine

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.