mój nowy, duży #ipad to super sprawa. uwielbiam go i mega cieszę się, że go kupiłem. czasem tylko łapię się na tym, że trochę żałuję wyboru air’a zamiast pro… ale zaraz potem pytam siebie – po co mi właściwie pro? największą niedogodnością air’a jest brak face id. jest tylko touch id – i kurczę, chyba nie warto dopłacać do samej tej funkcji. touch id też działa w miarę spoko, da się zaakceptować. choć w ipadzie mini używa się go naturalniej – tam palec zawsze jest blisko przycisku. w dużym air, 13-calowym, ten ruch jest już mniej wygodny, bo iPada najczęściej mam w podstawce albo na kolanach, a nie w dłoni. za to klawiatura ekranowa i samo pisanie na dużym ipadzie – bajka. wygoda nieporównywalna. drugi minus air’a to tylko dwa głośniki (w pro są cztery). różnicę słychać, szczególnie w porównaniu z moim mniejszym pro. ale to też do zaakceptowania. ogólnie – świetny zakup. długo się wahałem, a teraz mam poczucie, że mogłem zdecydować się na niego wcześniej.
Odkryj więcej z tomorrow was fine
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.