właśnie sobie uświadomiłem, że w niedzielę (obsługując 10-osobowe przyjęcie – popołudnie sushi) będę moją własną wersją Moniki z Przyjaciół! Czyżby ten serial aż tak bardzo na mnie wpłynął? Przecież oglądałem go góra 50 razy i nie wszystkie odcinki znam na pamięć 😉 A, no i w niedzielę będzie mi brakowało szurniętej kelnerki Phoebe.