jeżeli zrezygnuję dzisiaj z jedzenia, to w sumie nie muszę biegać, prawda? czasem jest trudniej, niż łatwiej. ale to właśnie w takie dni muszę pamiętać po co to wszystko. to właśnie w takie dni buduję najważniejsze fundamenty fajnego życia.

9:30 – przetrzymałem dziś dłużej, niż zwykle, ale…. idę w końcu pobiegać….. chociaż jeden kilometr, przynajmniej tyle. dam radę!


Odkryj więcej z tomorrow was fine

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.