pewnie już jestem za bardzo zafiksowany na tym punkcie, ale dzisiaj #waga znowu (ZNOWU!) wskazuje mniej, niż 73 kg. kurde, to się dzieje, to już nie jest przypadek, to już kolejny taki odczyt. jeszcze dwa miesiące temu myślałem, że nie przekroczę tej magicznej granicy, serio, byłem przekonany, że moje ciało nie zejdzie niżej, niż 73, że nie dam rady. ale udało się i dzisiaj widzę, jak dobrze mu to zrobiło. jem dużo, ale znacznie lepiej, likwiduję to, co niezdrowe i zbędne. i widzę, że to dopiero początek drogi, tyle przede mną…
Odkryj więcej z tomorrow was fine
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.