stało się. moje ulubione spodenki, w których chodziłem na praktycznie każde zajęcia na siłowni, na rolki, czasem na tańce, takie prawdziwie ulubione – doczekały się dziury. takiej, która nie nadaje się do naprawienia. i jest to najlepsze, co mogło mi się przydarzyć! te spodenki były moją strefą komfortu, ich zmiana spowoduje, że z tej strefy wyjdę. ba, już wychodzę. także od dwóch dni szaleję w innych spodenkach i… świat się nie zawalił.
Odkryj więcej z tomorrow was fine
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.