trzeci dzień nowego podejścia do jedzenia. i drugi dzień z rzędu zaczyna mi brakować energii wieczorem, przed ostatnimi zajęciami. wczoraj szybko sobie z tym poradziłem (dzięki stefan!), miałem odpowiedni zapas jedzeniowy. dzisiaj to banan i orzechy z rodzynkami mają postawić mnie na nogi – zaraz się przekonam, czy to się uda. zostało półtorej godziny zajęć, modern jazz. nie dość, że mam je przetrwać, to mam być w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej – inaczej zajęcia nie mają sensu.
Tag: zarządzanie energią
czwartek, 25.09.2025
środa, 10.09.2025
stefan uczy mnie jak jeść
środa, 03.09.2025
do tej pory środy to był raczej mój dzień odpoczynku. dzisiaj – wręcz przeciwnie. być może przegiąłem dziś z ćwiczeniami, dużo tego. nie czuję zmęczenia mięśni, ale czuję po prostu zmęczenie. choć może to być zwyczajnie efekt tego, że wróciłem po zajęciach do domu i mój organizm jest przyzwyczajony, że już idziemy spać. a tu jeszcze dziś dodatkowe tańce. no cóż, może to dobrze, taka zmiana rytmu.
zastanawiałem się gdzie dziś wyskoczyć na duży śniadanio-obiad z kolejną kawą, a zamiast tego zrobiłem sobie prawie dwugodzinną drzemkę. jaki to będzie miało wpływ na mój dzisiejszy dzień i #ćwiczenia? zobaczymy.