w tym tygodniu wprowadziłem koleją zmianę do mojego życia. może nie jest jakaś wielka, ale chyba znacząca. tym razem status „złych” i „szkodzących” (po krzesłach, fotelach, kanapach, łóżkach i milionie innych rzeczy) otrzymały… kapcie. a właściwie to, w moim przypadku, klapki. zdjąłem je więc i chodzę boso. jak Cejrowski? 🙂 boso po domu, ale i po podwórku, betonie, trawie. trochę musiałem uczyć się chodzenia na nowo. trochę. ale widzę, że to sprawiło, że pracuję mocno nad tym jak stawiam stopę i już widzę mnóstwo pozytywnych efektów. bardziej aktywnie pracuję nad moją postawą. i to z każdym krokiem.


Odkryj więcej z tomorrow was fine

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.