pozbycie się klapków z domu, wyeliminowanie ich z poruszania się po domu, to był (kolejny) strzał w dziesiątkę, drobna zmiana, która przynosi mega efekty. zacząłem zwracać uwagę na to, jak stawiam stopę, praktycznie przy każdym kroku, czuję, że pracuję nad tym – super ważny punkt. przestałem też wlec się po domu, zacząłem prawdziwie chodzić, praktycznie poruszam się tanecznym krokiem. no i czuję o wiele większy kontakt z podłogą, taki biologiczny kontakt– nie do końca wiem, jak to wytłumaczyć, ale tak właśnie czuję. miałem początkowo opory związane z chodzeniem tak poza domem, po podwórku, ale i to okazało się świetnym ruchem i – o dziwo – bardzo przyjemnym. minęło chyba raptem kilkanaście dni, a ja czuję tak dużą różnicę. kolejny punkt potwierdzający słuszność filozofii mniej wygodnie.
Tag: kapcie
poniedziałek, 18.08.2025
piątek, 15.08.2025
w tym tygodniu wprowadziłem koleją zmianę do mojego życia. może nie jest jakaś wielka, ale chyba znacząca. tym razem status „złych” i „szkodzących” (po krzesłach, fotelach, kanapach, łóżkach i milionie innych rzeczy) otrzymały… kapcie. a właściwie to, w moim przypadku, klapki. zdjąłem je więc i chodzę boso. jak Cejrowski? 🙂 boso po domu, ale i po podwórku, betonie, trawie. trochę musiałem uczyć się chodzenia na nowo. trochę. ale widzę, że to sprawiło, że pracuję mocno nad tym jak stawiam stopę i już widzę mnóstwo pozytywnych efektów. bardziej aktywnie pracuję nad moją postawą. i to z każdym krokiem.