Tag: apple

wtorek, 21.10.2025

chciałbym zrezygnować ze i wrócić do . i mam sporo ku temu powodów. ale jest jedna drobna funkcja, która trzyma mnie przy Spotify – inteligentne odtwarzanie losowe. dzięki niej nowe, spotify dodaje do moich aktualnie słuchanych playlist nowe, polecane utwory. wybrane na bazie tego, co aktualnie słucham, więc co kilka utworów słyszę coś nowego. uwielbiam to. mała, ale genialna funkcja. jeśli kiedykolwiek doda coś podobnego, natychmiast się przełączam.

poniedziałek, 20.10.2025

totalnie nie podoba mi się wygląd nowego Pro – zwłaszcza w tym pomarańczowym kolorze. ale iPhone Air? Wspaniały design, wykonanie, kolory. nawet mniejsza bateria mi nie przeszkadza – całkowicie bym w niego poszedł… ale brakuje jednej rzeczy. i dla mnie jest to coś, z czego nie jestem w stanie zrezygnować: aparat makro.

używam go codziennie w moim iPhonie 15 Pro Max. głównie do robienia zdjęć etykiet jedzenia z bliska, z odległości zaledwie kilku centymetrów. bez tej funkcji Air po prostu nie nadaje się dla mnie. i to jest trochę bardzo do bani. , popraw Aira to w przyszłym roku.

poniedziałek, 13.10.2025

uwielbiam: nowy slide over w ipados. przygotowany jest fenomenalnie. się postarało! aktualnie trzymam w slide over – moje narzędzie do organizacji zadań. docelowo widzę już w tym miejscu (nieistniejącą jeszcze) aplikację do obsługi systemu fajne życie. gdybym jeszcze mógł tam wsadzić spotify – byłoby idealnie. ale i tak cieszę się tym, co już dostałem! mega ułatwienie, wciąż potrafi sprawiać mi drobne przyjemności.

poniedziałek, 06.10.2025

uwielbiam: mojego dużego ipada. kiedyś, lata temu, miałem już 13-calowy model i szczerze mówiąc – męczyłem się z nim niemiłosiernie. po kilku miesiącach z ulgą wróciłem wtedy do mniejszej, 10-calowej wersji. a dziś… po tylu latach przerwy, znów mam przed sobą dużego ipada i odbieram go zupełnie inaczej. jak komputer. perfekcyjny komputer. żałuję, że przez tamte dawne doświadczenia tak długo zwlekałem z zakupem nowego, 13-calowego ipada air. bo przez te lata zmieniło się wszystko – i sprzęt, i ja, i sam system. ipados nie jest już tylko mobilną zabawką. to pełnoprawny, cudownie wolny system, który – w połączeniu z ipadem – daje mi poczucie swobody, jakiego nie daje żaden zestaw.

w tym odcinku zastanawiam się, jak zmieniają się moje myśli i podejście, gdy zmieniam narzędzia, technologie, jedzenie albo nawet samochód. opowiadam o eksperymencie sprzed lat, kiedy porzuciłem apple na rzecz microsoftu, o rozważaniach nad przejściem do googla, o tym, jak zmiana aplikacji czy diety potrafi przewietrzyć głowę. to o odwadze do testowania, o ciekawości świata i o tym, że każda zmiana — nawet tymczasowa — uczy czegoś o sobie.


mam takie przemyślenia na temat technologii. jestem użytkownikiem, chyba tak to mogę powiedzieć, może fanem? chyba niekoniecznie. użytkownikiem produktów apple. bardzo je lubię, ale nie dlatego, że pochodzą od apple, tylko dlatego, że to wszystko bardzo fajnie działa razem ze sobą. jestem też osobą, która potrafi wejść w ten ekosystem, w ten czy w jakikolwiek inny, i iść całościowo w tę stronę. dzięki temu czerpię sporo korzyści z tego, że to wszystko ze sobą współpracuje.

tak jest w przypadku urządzeń apple, mam ich sporo i one ładnie ze sobą działają. tak jest też w przypadku mojego systemu bloga — systemu fajne życie, który tworzę. oparty o wordpressa i wszystkie natywne dodatki tworzone przez firmę automattic, czyli moduł jetpack. to wszystko ze sobą współpracuje, więc sytuacja jest podobna.

kiedyś, lata temu, postanowiłem zamienić na jakiś czas urządzenia apple na produkty microsoftu. to były jeszcze czasy, gdy microsoft produkował swoje telefony po przejęciu nokii. zamieniłem wtedy ipad’a i macbook’a na komputer surface. wszystko działało świetnie. zmieniłem nawet zegarek apple watch na fitbit — i to też było całkiem fajne, mimo że to już inna firma.

jestem więc osobą, która lubi wchodzić w systemy całościowo. używać wszystkiego, co się da, by zobaczyć pełen obraz.

ostatnio chodzi mi po głowie, choć wiem, że to może zły pomysł, zamiana części urządzeń apple na ekosystem googla. bo google ma swój telefon, chromebooka, tablet z androidem, i ma też swoją sztuczną inteligencję — gemini — bardzo dobrze zintegrowaną z całym ekosystemem. a to mnie kusi, bo sztuczna inteligencja jest dziś dla mnie kluczowa. chatgpt pomaga mi tworzyć system fajne życie, bloga, podsumowania, całe moje życie właściwie. więc myślę sobie, że może pójście w stronę googla pozwoliłoby to wszystko lepiej połączyć.

ale wiem też, że to byłoby kosztowne, czasochłonne i pewnie niepotrzebne. rozsądek mówi, żeby zostać przy tym, co mam.

mimo to lubię te rozważania. bo każda taka zmiana — nawet tylko w głowie — to rodzaj rewizji. taki reset. jak zmiana aplikacji do zadań. dzięki niej przemyślałem cały swój system pracy, usunąłem rzeczy nieistotne, zostawiłem tylko to, co naprawdę ważne.

takie przeprogramowanie przydaje się też w życiu. zmiana samochodu, diety, sposobu pracy — to zawsze coś uruchamia.

pamiętam, jak lata temu przesiadłem się ze sportowego bmw do fiata multipli. totalny kontrast. i nagle otworzył się nowy świat. inaczej jeździłem, inaczej myślałem, inaczej się zachowywałem. odkryłem inny styl życia, inne tempo, inne rzeczy.

takie drastyczne zmiany potrafią otworzyć oczy i rozpocząć nową bajkę. i właśnie cieszę się, że mam w sobie tę gotowość — do zmian, do prób, do wchodzenia w coś nowego, nawet tylko na chwilę.

tak było z dietą pudełkową, którą stosowałem ponad dwa lata. i z okresem, gdy byłem wegetarianinem przez pół roku. oba te doświadczenia dużo mnie nauczyły o jedzeniu, o zakupach, o ciele.

ta zmiana na microsoft trwała rok. po roku zatęskniłem za płynnością macbooka i wróciłem do apple. ale to doświadczenie było bezcenne. surface był wtedy hybrydą — pół tablet, pół laptop — i to też było ciekawe.

teraz wiem, że z macbooka będę korzystał coraz mniej, aż w końcu przestanę. ipad staje się centrum mojego świata.

i może właśnie o to chodzi — żeby próbować, zmieniać, wracać, testować. bo nawet jeśli coś się nie sprawdzi, to zawsze czegoś nas uczy.

środa, 01.10.2025

nie podoba mi się w nowym to, że aplikacje odinstalowuje się przez ich kasowanie (fizyczne skasowanie z folderu „aplikacje”). do tej pory odbywało się to przez kliknięcie znaczka „usuń” na dedykowanej liście aplikacji, przez co cały proces wydawał się być czymś więcej, niż tylko skasowaniem plików z folderu (choć de facto mogło tylko to się dziać). no nie wiem, to tak nie w stylu – taki krok w tył. kasowanie plików jest takie surowe, to coś zupełnie innego niż dotychczasowe „odinstalowywanie”. albo przynajmniej inaczej wygląda. mam nadzieję, że to poprawią..

Koniec

poniedziałek, 22.09.2025

kurczę, jak to mnie irytuje. włączam nowy skrót dodawania przypomnienia w apple reminders z control center na ipadzie (świetna opcja, swoją drogą)… i co? w polu wpisywania treści przypomnienia nie działa klawiatura (apple magic keyboard). po prostu nie reaguje. absurdalnie debilny bug 🫠

widziałem w końcu na żywo nowe iphone’y i inne nowe sprzęty od apple. mam trochę przemyśleń na ich temat:

  • iphone 17 (zwykły) – telefon jak telefon, nudny, mam fajniejszy (15 pro max)
  • iphone 17 pro max pomarańczowy. ten, którym wszyscy się zachwycają. no dla mnie on w tym kolorze jest paskudny. totalnie mi się nie podoba.
  • iphone air – przepiękny, choć nie aż tak cienki jak się spodziewałem. chyba za dużo się nasłuchałem o nim. nie zmienia to faktu, że bardzo mi się podoba, jednak nie na tyle abym zdecydował się na wymianę. przynajmniej w tej chwili.
  • apple watch 11. niewiele różni się od mojej 9-ki. choć planowałem wymianę w tym roku, to być może uda mi się pociągnąć z tym moim jeszcze rok, może w 2026 będzie lepszy moment na wymianę. niemniej jednak, jak mój aktualny watch nie wytrzyma, z przyjemnością założę nową wersję 🙂
  • słuchawki airpods pro 3. mam wersje pro 2 i jestem z niej mega zadowolony. nie planuję wymiany, chyba, że życie ma inne plany – jeżeli moje aktualne zaczną się psuć, również wymienię z przyjemnością na nową, lepszą wersję pro 3. jednak bez ciśnienia, nie są aż taka rewelacja.

jej, aż się sam sobie dziwię jak zdrowe podejście mam do tych nowych sprzętów 🙂 rok temu żałowałem, że nie wymieniłem sprzętów, w tym roku – mimo większych zmian – totalnie nie mam takich odczuć. a przecież teraz zmiany są większe a teoretycznie sprzęty są bardziej atrakcyjne. no cóż, póki co, bez szału i zakupów.

Koniec

wtorek, 10.06.2025

obejrzałem sobie konferencje Apple o nowych systemach na ich urządzenia i mam garść przemyśleń (tak istotnych w kontekście budowania systemu „fajne życie”):

  • po informacji w pierwszych minutach – o tym, że nie będzie apple intelligence w języku polskim (a co za tym idzie, wielu różnych funkcji nowych systemów) – chciałem wyłączyć keynote. no szkoda słów.
  • po obejrzeniu co nowego na iphonie, chciałem przejść na telefon google. i to jak najszybciej. zmiany które pokazano nie wprowadzają (dla mnie) nic rewolucyjnego, to powolny postęp i przekolorowanie tego co już było. choć pewnie na androida się nie przesiądę, to być może to doprowadzi mnie do decyzji o zamianie największego iphona (pro max) na tego najmniejszego, jaki zostanie pokazany w tym roku.
  • dopiero zmiany w carplay (o dziwo!) okazały się całkiem ciekawe… pokazano sporo drobnych zmian, takich, na które czekałem – fajnie, że wzięli się za to. same widgety i live activities to już duża rzecz, a i zmiany w wyglądzie bardzo na plus.
  • apple watch zyska kilka ciekawych drobiazgów, choć te najciekawsze pewnie nie będą dostępne u nas (że względu na brak polskiego języka w apple inteligencie).
  • przy vision pro, mogłem spokojnie iść zrobić siku. to urządzenie to – w mojej ocenie – największa pomyłka apple w historii działania tej firmy. bajer fajny, ale stoi w totalnej opozycji do większości moich wartości. to musi przekształcić się szybko w zwykłe okulary – wtedy MOŻE nabierze sensu.
  • mac’iem nigdy specjalnie się nie podniecałem, ale doceniam wprowadzone nowości. spotlight w nowej odsłonie pewnie się przyda. reszta mnie nie specjalnie rusza, mac to moja maszyna do pracy – nie oczekuję od niej wielu nowości, ma pracować. i tyle.
  • a potem przyszedł nowy system ipada… i już wiedziałem, że na żadną migrację do google nie ma szans. to jest rok ipada. pozmieniali go w maca, ale w takim dobrym wydaniu. myślę, że to będzie miało wpływ na moje jeszcze większe przywiązanie do tego urządzenia.

Ach, no cieszę się ogromnie, że aplikacja dziennika apple zagościła w końcu na wszystkich systemach. to ważne.

Konferencja apple była dla mnie niezwykle istotna w kontekście budowania systemu fajne życie. na podstawie tego, co dziś obejrzałem, będę musiał podjąć kilka ważnych decyzji, stworzyć wiele integracji, postawić na niektóre rozwiązania. cześć rzeczy mi się rozjaśniło, kilka lekko zamazało, ale jedno jest pewne: decyzja o budowaniu niezależnego systemu do życia była słuszna. idę więc dalej.