Tag: nauka

wtorek, 21.10.2025

część pierwsza – emocje

obejrzałem ostatnio wideo na YouTubie – rozmowę dziennikarza Bogdana Rymanowskiego z profesor Grażyną Cichosz: „żywieniowy przekręt.” to długa, emocjonalna rozmowa o jedzeniu, zdrowiu i globalnym spisku, który – zdaniem profesor – „zatruwa” nas od dziesięcioleci.

nie planowałem oglądać tego materiału, raczej unikam takich rzeczy. ktoś, kogo znam, wysłał mi link, nie mówiąc wiele – po prostu dając do zrozumienia, że warto zobaczyć. właśnie to mnie zainteresowało – nie samo nagranie, ale to, jak łatwo nadal wierzymy w coś tylko dlatego, że brzmi to mocno, dramatycznie albo odważnie.

pani profesor mówi z ogromną pewnością – o maśle i margarynie, o cholesterolu, mięsie, soi, o tym, jak „oni” (korporacje, naukowcy – ktokolwiek pasuje do narracji) mieli nas wszystkich oszukać. nazywa współczesną dietetykę kłamstwem, naukę – oszustwem, a ludzi u władzy częścią wielkiego planu.

to emocjonalne, momentami teatralne.

i właśnie dlatego działa.

bo gdy ktoś mówi z takim gniewem – z mieszanką rozczarowania i jednocześnie pewności – to wydaje się prawdziwe, tak brzmi. gniew przekonuje. nauka rzadko. nauka jest powolna, ostrożna, pełna „być może” i „w niektórych przypadkach”. gniew jest prosty: okłamali nas, a ja znam prawdę.

jest w tym coś fascynującego – jak dobrze takie historie się sprzedają. obiecują coś, czego nauka nigdy nie daje – jasność.

bez niuansów, skomplikowania, złożoności, bez nudnych liczb. tylko bohaterowie i złoczyńcy. proste zasady: jedz jajka, nie soję. wierz w masło, nie w lekarzy.

i właśnie to lubimy. przecież łatwiej jest poczuć się zdradzonym niż przyznać, że coś robimy źle.

ja jednak wierzę w coś innego. nauka nie próbuje nas oszukać. naukowcy czasem się mylą, nawet w sumie dość często – ale to część procesu – nikt nie planuje zniszczyć świata. „nauka” się uczy, poprawiaja, idzie dalej. wolniej – tak, ale do przodu. świat nie jest doskonały, ale nie jest też jednym wielkim spiskiem.

i może właśnie o tym zapominamy: że prawdziwa manipulacja często przychodzi od tych, którzy twierdzą, że z manipulacją walczą.

najgłośniejsi „poszukiwacze prawdy” są zazwyczaj świetnymi narratorami, którzy grają na strachu, nostalgii, złości. brzmią odważnie, ale są uzależnieni od konfliktu. to właśnie napędza ich narrację.

nauka działa za to po cichu, powoli, bez sloganów, dramatów – i często przegrywa w grze o uwagę.

nie piszę tego, żeby atakować panią profesor z materiału wideo. piszę to, ponieważ widzę, jak szybko takie historie się rozchodzą – i jak rzadko zatrzymujemy się, żeby je przemyśleć, zanim w nie uwierzymy.

a może jednak… wcale nie ma żadnego wielkiego spisku? może po prostu strach sprzedaje się lepiej niż cierpliwość?

część druga – fakty

po obejrzeniu tego wywiadu, rozmowy, nie mogłem tak po prostu zostawić tematów w niej poruszanych. chciałem wiedzieć, co z tego jest prawdą, a co nie – głownie dla siebie, w końcu skupiam się tak mocno na zdrowym życiu.

więc postanowiłem sprawdzić każdą główną tezę profesor Cichosz, krok po kroku.

żeby to zrobić, skorzystałem z pomocy ai – mojego asystenta, stefana (chatgpt) – który pomógł mi przeszukiwać bazy naukowe, raporty WHO i EFSA oraz różne publikacje naukowe. razem stworzyliśmy tę drugą część – przejrzyste, oparte na faktach podsumowanie tego, co jest prawdziwe, a co tylko „dobrze” brzmi. i wcale nie chodzi o to, by wykazać, że ktoś ma rację, a ktoś inny nie. chodzi o to, żeby pokazać co jest prawdą, a co tylko graniem na emocjach, jak wygląda prawdziwa wiedza, kiedy zdejmie się z niej całą otoczkę emocji.

1. tłuszcze zwierzęce i oleje roślinne

Współczesne badania nie potwierdzają, że tłuszcze zwierzęce są „zdrowsze”, ani że oleje roślinne są rakotwórcze. Duże metaanalizy (Harvard School of Public Health, 2020–2023) pokazują, że zastąpienie tłuszczów nasyconych olejami roślinnymi nienasyconymi zmniejsza ryzyko chorób serca o 10–25%. Jedynym naprawdę szkodliwym tłuszczem były przemysłowe tłuszcze trans – stosowane kiedyś w margarynach – dziś zakazane w UE i USA.

Wniosek: jej krytyka była kiedyś częściowo uzasadniona, ale dziś nie ma już pokrycia w rzeczywistości.

2. cholesterol i choroby serca

Cholesterol w diecie ma mniejsze znaczenie, niż sądzono, ale LDL-cholesterol i tłuszcze nasycone wciąż mają kluczowy związek z rozwojem miażdżycy. WHO i American Heart Association jasno mówią: im niższe LDL, tym mniejsze ryzyko. Wyniki badań z ostatnich lat (2019–2024) potwierdzają, że redukcja LDL – niezależnie od sposobu – obniża ryzyko zawału i udaru.

Wniosek: „przekręt cholesterolowy” to mit. nauka go wyeliminowała.

3. soja i GMO

Badania ostatnich 20 lat (WHO, EFSA, FDA) potwierdzają, że soja GMO jest bezpieczna dla ludzi i zwierząt. Nie ma dowodów, że powoduje choroby autoimmunologiczne, Hashimoto czy zaburzenia hormonalne. Wręcz przeciwnie – umiarkowane spożycie soi może obniżać poziom LDL i wspierać zdrowie kobiet w okresie menopauzy.

Wniosek: demonizowanie soi i GMO to mit bez naukowego uzasadnienia.

4. aspartam i glutaminian sodu

Te składniki przebadano setki razy.

  • Aspartam: EFSA (2023) i WHO (2024) potwierdziły jego bezpieczeństwo w normalnych ilościach.
  • Glutaminian sodu (MSG): nie przenika bariery krew–mózg i nie powoduje uszkodzeń neurologicznych w dawkach spożywczych.

Choć nie jestem – i nie będę – zwolennikiem żadnego z tych związków, to jednak muszę przyznać, że badania, które zobaczyłem lekko mnie uspokoiły.

Wniosek: lęk przed „chemią” w tym przypadku to strach, nie fakt.

5. „Tyjemy od insuliny, nie od kalorii”

To zdanie brzmi dobrze, ale jest sporym uproszczeniem. Tycie zawsze wynika z nadwyżki kalorycznej – niezależnie od hormonów, i temu ciężko zaprzeczyć. Insulina wpływa na sposób magazynowania energii, ale nie zmienia praw fizyki. Diety niskowęglowodanowe działają, bo zwiększają uczucie sytości – nie dlatego, że „kalorie się nie liczą.”

Wniosek: półprawda ubrana w chwytliwe hasło.

6. jodan potasu w soli

Od dziesięcioleci stosowany w celu zapobiegania niedoborom jodu – bezpieczny, przebadany, skuteczny. WHO i EFSA nie znajdują żadnych dowodów, że działa prozapalnie lub toksycznie w ilościach używanych w żywności.

Wniosek: mit. jodan potasu nie jest tak szkodliwy, jak to zostało przedstawione.

7. dieta wysokobiałkowa

Dla zdrowych dorosłych osób, 30–35% energii z białka jest bezpieczne i może pomóc w utrzymaniu masy mięśniowej oraz sytości. Nie jest jednak uniwersalnym rozwiązaniem. Osoby z chorobami nerek czy dną moczanową powinny zachować ostrożność.

Wniosek: dobre narzędzie w konkretnych sytuacjach, ale nie dla wszystkich.

na koniec

nauka nie mówi językiem tabloidów. nie krzyczy, nie upraszcza, nie gra na emocjach. działa powoli, sprawdza (również siebie), czasem się myli – ale zawsze próbuje zbliżyć do prawdy. w podstawie nauki leży prawda. więc tak – masło jest ok, ale nie jest święte. soja też, ale daleko jej do bycia magicznym (za jaki była kiedyś uważana).

może więc największy „przekręt” wcale nie tkwi w jedzeniu, tylko w ludziach, którzy obiecują nam prostą prawdę. która z prawdą niestety niewiele ma wspólnego.

poniedziałek, 20.10.2025

powoli zaczynam restartowanie mojego życia. i nie jest to łatwe, ponieważ restartuję się w języku angielskim. muszę przestawić wszystko, co wiem, na ten nowy język – mój dziennik, notatki, nawet to, co jem. i jest to mega dziwne, ponieważ nigdy wcześniej nie używałem angielskich nazw posiłków. nie znam nazw posiłków, nie wiem jak nazywa się to, co jem, ale dzięki Stefanowi (AI) uczę się. wrzucam zdjęcie mojego śniadania, opowiadam o nim. krok po kroku zaczynam opisywać moje dni po angielsku.

mam nadzieję, że za kilka dni będę sprawniej opisywał moje posiłki – nie tylko dla siebie, ale dla całego systemu, który śledzi moje życie. przygotowuję też mój cały blog pod tą nową wersję mnie, pod angielską wersję mnie. zdecydowałem, że chcę zmigrować wszystko na język angielski – bez usuwania polskiej części. właściwie od kilku dni piszę w dwóch językach i muszę przyznać, że jest to całkiem ok.

całe przestawienie na język angielski muszę robić mega powoli i super ostrożnie – blog nie była wcześniej dwujęzyczny, nie jest do tego przygotowany. muszę przepisywać niektóre części, zmieniać nazwy, ualizować domeny, tagi, kategorie… wszystko. i jest tego całkiem sporo. dużo pracy, ale nie spieszy mi się. chyba.

poniedziałek, 06.10.2025

What is your favorite hobby or pastime?

dobijałem do czterdziestki, gdy zdecydowałem się na pierwszą w życiu lekcję tańca. była to lekcja modern jazzu – mega ciężki wybór na początek drogi. rzuciłem się na bardzo głęboką wodę. jej, ile tam było emocji, nerwów, stresu… nie było łatwo. nadal nie jest, choć od tamtego czasu minęły już prawie trzy lata. od tej pierwszej lekcji zrobiłem ogromne postępy. zacząłem prawdziwie cieszyć się tańcem, każdą choreografią, pojedynczymi ćwiczeniami. po pierwszym roku nauki postanowiłem zmontować sobie krótki filmik z tego, jak mi idzie. patrząc na niego dziś, wiem, że jestem o wiele dalej. ale właśnie dlatego lubię do niego wracać – przypomina mi, od czego się to wszystko zaczęło.

opublikowałem całkiem spory kawałek mojego prywatnego dziennika z początków drogi do tańca:

Koniec

wtorek, 23.09.2025

wracam sobie właśnie z tańca, z lekcji tańca. i mam sporo przemyśleń na ten temat. po pierwsze, taniec to jest chyba najtrudniejsza rzecz w życiu, za jaką się wziąłem i której próbuję się nauczyć. druga jest taka, że daje mi to przeogromną satysfakcję, takie spełnienie. to jest coś, co odnalazłem dopiero po 40 latach życia. z jednej strony smutne, że tak późno, a z drugiej – cieszę się, że teraz, a nie jeszcze później. mogło być też tak, że nigdy bym tego nie spróbował. więc trochę smutno, że tak późno, ale jednocześnie cieszę się, że mam to teraz.

i teraz zaczynają się trudne rzeczy, bo strasznie denerwuje mnie powolny postęp. postęp jest, widzę go. robię bardzo dużo, żeby poprawić wiele rzeczy związanych z nauką tańca, żeby poprawić moje ciało w ogóle, żeby zmienić to, co przez 40 lat zaniedbałem. próbuję naprawić, próbuję zmienić nawyki. i to jest trudne, bo idzie powoli. muszę akceptować te małe kroczki, każdego dnia spędzam kilka godzin na siłowni i sali tanecznej.

próbuję, ale denerwuje mnie, że to tak wolno. chciałbym już być pięć poziomów wyżej, żeby wszystko było gładkie i płynne. ale wiem, że muszę być cierpliwy, robić swoje, uczyć się, cieszyć się tym i tyle. w tej chwili, gdy jestem po zajęciach, czuję emocje, może nie nerwy, ale takie nabuzowanie, które jutro zniknie. jutro będzie mniej tej frustracji i niecierpliwości.

wrócę z powrotem na zajęcia, wrócę na salę i będę robił swoje. buduję swoją salę, kończę ją, żeby móc lepiej się przygotowywać do zajęć i powtarzać w domu. może pójdę w inną stronę, której jeszcze nie chcę teraz określać, ale wiem, że ona gdzieś tam jest. dobrze, że sięgam po mikrofon właśnie w takich chwilach – po trudniejszych zajęciach, gdy wiem, że nie jestem z siebie do końca zadowolony. dzisiejsze były właśnie takie: ćwiczenia i choreografia, które wymagają wielu prób, nauki i porażek. to frustrujące, że nie idzie tak, jak bym chciał.

zastanawiam się, czy już powiedziałem na głos, po co to nagrywam. czy tylko uspokajam emocje. może nawet nie muszę tego wszystkiego nazywać. może wystarczy być świadomym emocji i pozwolić im opaść. główny cel tego nagrania jest taki, żeby uspokoić emocje, wrócić do domu, spędzić spokojny wieczór i przygotować się do snu. i nie popełnić błędów przy kolacji.

i chyba tyle. myślę, że tą kilkuminutową rozmową udało mi się to osiągnąć.

środa, 10.09.2025

zarąbiste (dla mnie) wideo.

trafiłem na to szukając poprawy mojego żywienia. no kurczę, znalazłem.

Koniec

niedziela, 29.06.2025

przed końcem wakacji będę certyfikowanym instruktorem jazdy na rolkach, zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych 🙂 dzisiaj zapisałem się na kurs instruktora Polskiej Akademii Kultury i Sportu. Wow, to taki przełomowy dla mnie krok – takie powiedzenie głośno i wyraźnie do samego siebie: „możesz w życiu jeszcze robić coś innego”. to taki pierwszy krok ☺️

Koniec roku 2025
Koniec

niedziela, 13.10.2024

Sny to mocno niezbadany obszar naszego życia. Przeciętnie, człowiek ma około 7 snów w ciągu nocy, a do tego okazuje się, że ich rodzaj może być dość mocno związany z tym, w której godzinie snu akurat jesteśmy. Znalazłem w Smithsonian Magazine ciekawy artykuł na temat przeprowadzonych badań dotyczących właśnie snów. Sugerują one, że nasze sny stają się coraz dziwne w miarę upływu nocy. Na początku są one bardziej związane z rzeczywistością, natomiast po kilku godzinach, w miarę naszego głębszego „odpływania”, zaczynają przybierać coraz bardziej dziwne i absurdalne formy.

Autorzy doszli do tych wniosków po monitorowaniu 16 śpiących osób przez dwie noce. Gdy badani wchodzili w fazę snu pełnego marzeń sennych, co wskazywały czujniki, zespół budził ich i pytał, o czym śnili. Każdy z uczestników był budzony cztery razy każdej nocy. Opisywali oni również swoje sny po obudzeniu się rano. (…) Zespół odkrył, że zarówno dziwność snów, jak i intensywność emocji wzrastały w miarę trwania nocy. Istnieje jednak również możliwość, że wybudzanie cztery razy w ciągu nocy mogło mieć wpływ na narastające oderwanie badanych od rzeczywistości.

Choć opisane w Smithsonian Magazine badania zostały przeprowadzone na stosunkowo niewielkiej liczbie osób, a i sposób ich przeprowadzenia budzić może wątpliwości, to wysnuta przez badaczy teza daje mi trochę do myślenia na temat tego, ile sypiać w nocy. Uwielbiam mieć sny i być może raz na jakiś czas powinienem sobie pozwolić na wyruszenie w jakąś odjechaną senną podróż. Zawsze jak wstaję i pamiętam, co mi się śniło, biegnę do mojego dziennika i zapisuję dany sen z jak największą liczbą szczegółów. Dzięki temu mam zapiski tak bardzo dziwnych snów, jak np. ten o wronie.

Swoją drogą, ostatnio śniło mi się, że jadłem… kebab. Taki mały, malutki. I jadłem go ze smutkiem i rozczarowaniem. Czyżbym podświadomie przeżywał, to że – tak samo jak papierosów, alkoholu, czy kilku innych rzeczy w życiu – postanowiłem więcej nie tykać tego rodzaju jedzenia? Ale to już temat na zupełnie inny wpis.

Koniec roku 2024
Koniec

wtorek, 14.06.2022

Przez całe życie uczymy się masy różnych rzeczy, przedmiotów, pojęć, nabywamy nowe umiejętności. Od samego urodzenia, aż do śmierci. Mam wrażenie, że wcale nie jesteśmy homo sapiens, ale jesteśmy homo educatione. I żeby było tego mało, Piotrek wpadł na pomysł nagrania odcinka o, a jakby nie inaczej – umiejętnościach, które warto znać, chociażby na podstawowym poziomie. A co ja na to? Zamiast mu ten pomysł wybić z głowy, postanowiłem przyłożyć do tego rękę. Wyszedł z tego całkiem zgrabny odcinek z masą źródeł, do których warto sięgnąć, by te umiejętności rozwijać.

Jeżeli nie jest Ci za mało zdobywania wiedzy, a wierzymy, że nie, to zapraszamy do 49. odcinka podcastu. Mamy nadzieję, że będzie to wspaniała uczta dla waszych mózgów.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec roku 2022
Koniec

czwartek, 25.02.2021

W dzisiejszym o odcinku zastanawiamy się, czy warto się jeszcze uczyć, czy edukacja kończy się za drzwiami szkoły. Wspominamy czasy szkolne, a także opowiadamy o nauce w pracy i o tym czego my najbardziej lubimy się uczyć. Będzie też o płaskoziemcach i kilku innych smutnych statystykach.

Linki: 

Cytaty:

Wszyscy ludzie z natury pragną wiedzy. – Arystoteles

Wiedza jest drugim słońcem dla ludzi. – Platon

Nauka to pokarm dla rozumu. – Lew Tołstoj

Podobnie jak dla rzeźbiarza niezbędny jest kawał marmuru, tak dla duszy niezbędna jest wiedza. – Thomas Edison

Lepiej być żebrakiem, niż nieukiem, bo pierwszemu brak tylko pieniędzy, drugiemu zaś człowieczeństwa. – Arystyp z Cyreny

Wiedza jest jedyną rzeczą, która wzbogaca, a której nikt nie może nikomu odebrać. – Ignacy Paderewski

Nauka umacnia wrodzoną siłę. – Horacy

Nauka prowadzi nas do zrozumienia tego, jaki jest świat, a nie tego, jaki chcielibyśmy, by był. – Carl Sagan

Wiedza jest dla młodych rozsądkiem, dla wiekowych pociechą, dla biednych bogactwem, dla bogatych ozdobą. – Diogenes

Wszystko nam mogą ukraść, ale wiedzy nam nie zabiorą. – Piotr Szostak

Większość nauczycieli traci czas na to, by dowiedzieć się, czego uczniowie nie wiedzą. Tymczasem prawdziwa sztuka zadawania pytań polega na tym, by odkryć, co uczeń wie lub czego jest w stanie się dowiedzieć. – Albert Einstein

Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za cenny dar, a nie za ciężki obowiązek”. – Albert Einstein

Najważniejsze, czego uczymy się w szkole jest to, że najważniejszego nie można nauczyć się w szkole. – Haruki Murakami

Uczeń przychodzi do szkoły z dwoma plecakami. W jednym ma książki i zeszyty, w drugim cały swój świat: samotność, rozwód rodziców, marzenie o sukcesie sportowym albo chorobę dziadka. Nauczyciel powinien zawsze o tych dwóch bagażach pamiętać. – Krystyna Baryś

Standardowa edukacja zapewni Ci przeżycie. Samokształcenie – fortunę. – Jim Rohn.

Nie wstyd nie wiedzieć, lecz wstyd nie pragnąć swojej wiedzy uzupełnić. – Feliks Chwalibóg

Każdemu zdarza się być głupcem przynajmniej przez 5 minut dziennie. Mądrość polega na tym, by nie przekroczyć limitu”. – Elbert Hubbard

Wiem, że nic nie wiem. – Sokrates

Prawdziwa mądrość zaczyna się, kiedy przestajesz cytować innych ludzi… – Chuck Palahniuk

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec roku 2021
Koniec

czwartek, 29.10.2020

Tym razem w 🐽 PiG Podcaście rozmawiamy o mitycznym już wychodzeniu ze strefy komfortu. Czy to tylko modny slogan, czy może jest w tym jakiś sens? A jeżeli wychodzenie ze strefy komfortu ma sens, to jaki? Zastanawiamy się też jak ze strefy komfortu wychodzić, żeby się nie sparzyć i nie dołączyć do grona jej przeciwników. Podpowiadamy jak ćwiczyć takie wyjścia i co zrobić, gdy ze strefy komfortu wpadniemy do strefy… paniki.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

sobota, 24.10.2020

W tym odcinku bierzemy na warsztat 7 nawyków skutecznego działania. To kultowa koncepcja opracowana przez S. R. Coveya i opisana w książce o tym samym tytule. Piotr jest jej wielkim fanem, Grzegorz natomiast darzy ją mniejszą sympatią. Czy rozmowa będzie w duchu synergii, czy może jednak zboczymy z drogi proponowanej przez Coveya? Tego dowiesz się, słuchając naszej audycji. Do 7 nawyków skutecznego działania należą:

  • bycie pro aktywnym,
  • zaczynanie z wizją końca,
  • robienie najpierw rzeczy najważniejszych,
  • w relacjach międzyludzkich dążenie do tego, by najpierw zrozumieć innych, a dopiero potem zostać zrozumianym,
  • myślenie w kategoriach wygrana-wygrana,
  • dążenie do synergii,
  • ostrzenie piły (nieustanne uczenie się).

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu